WAŻNE INFO:

Obiecuję, jak najszybciej odpowiedzieć na wasze wszystkie komentarze i skomentować blogi, które czytam :D.

KOMENTUJCIE, bo to bardzo motywuje XD.

czwartek, 10 listopada 2016

Głos - Prolog





Otaczała mnie ciemność, mój świat w niej tonął. Nie pamiętałem jak długo to trwało. Zastanawiałem się czemu ciemność nie odchodziła? Czemu nie nastawał kolejny dzień? Miałem wrażenie jakby świat stanął w miejscu a ja unosiłem się gdzieś w ciemnej otchłani.

- Co się dzieje? – jakiś głos rozbrzmiał w mojej głowie. Chyba był mój. Chyba... Niczego nie byłem już pewny. Kolejne pytania krążyły po głowie. Pytania, na które nie potrafiłem znaleźć żadnej sensownej odpowiedzi. Bo jak odpowiedzieć na coś tak oczywistego jak:

- Gdzie ja jestem?

- Czemu nic nie czuję?

- Czemu jest mi z tym tak dobrze?

- Czemu boję się przebudzić z tego dziwnego stanu?
Trwałem tak przez kolejne minuty, godziny, dni, tygodnie... Nie wiem jak długo... Nieważne... Czas stał się dla mnie czymś abstrakcyjnym... Dziwne było tylko to, że nie czułem strachu. Byłem wręcz zadowolony z obecnego stanu rzeczy. Tak jakby podświadomość szeptała cicho, że światło przyniesie tylko cierpienie.

2 komentarze:

  1. będziesz wrzucać równolegle ileś opowiadań? :D
    zapowiada się interesująco :)

    OdpowiedzUsuń