WAŻNE INFO:

Obiecuję, jak najszybciej odpowiedzieć na wasze wszystkie komentarze i skomentować blogi, które czytam :D.

KOMENTUJCIE, bo to bardzo motywuje XD.

środa, 7 grudnia 2016

Black Heart - Rozdział 4


CIEL PHANTOMHIVE

Nawet w jasnym świetle dnia, nawet w promieniach słonecznych, zewsząd otacza mnie ciemność. Połyskują w niej krwistoczerwone oczy i przeraźliwie białe ostre zęby tego, który kiedyś w końcu zakończy moje życie. Nie boję się tego, bo moje życie dawno już się skończyło. Każdego dnia przypomina mi o tym pentagram wypalony na moim oku. Każdego dnia przypomina mi o tym obecość demona w moim domu. Udaje on mojego sługę... wiernego kamerdynera, którego celem istnienia jest słnie swojemu panu. W rzeczywistości jest on prawdziwym złem. Świetnie potrafi maskować swoją prawdziwą naturę, bowiem nikt poza mną nie jest w stanie wyczuć mrocznej aury, która go otacza.

Gra, którą zapoczątkowałem przed kilkunastu laty, zbliżała się do nieuchronnego końca. Skąd wiedziałem? Po prostu to czułem. Byłem zresztą już tym wszystkim zmęczony. Może powinienem rozkazać mu sprowadzić moich oprawców? Wtedy wreszcie zaznałbym wiecznego spokoju. Szybko odgoniłem tą żałosną myśl. Nie dam mu tej satysfakcji. Niech ten przeklęty demon jeszcze się pomęczy. Nie oddam mu tak łatwo mojej mrocznej duszy.

Okrutny... przebiegły... zepsuty... 

Taki właśnie się stałem przez te wszystkie lata. Czy gdyby rezydencja nie stanęłab w płomieniach... czy gdyby nie zamordowano moich rodziców... czy gdyby mnie nie torturowano... 

to...

byłbym innym człowiekiem?  

Tak... a może nie... 

Słyszałem jego kroki na korytarzu. Za chwilę otworzy drzwi i wejdzie ze świeżo zaparzoną herbatą. Zapewne przyniesie też wyśmienite ciasto. 

- Wejdź... - powiedziałem, gdy rozległo się ciche pukanie do drzwi.
      

5 komentarzy:

  1. Wyśmienite ciasto <3

    Tak myślałam, Impruś, że dobrze ci się pisze te rozdziały, i naprawdę dobrze sie je czyta. :) Też uwielbiam Kuroshitsuji.

    Ten obrazek Ciela, no slinię się normalnie :3
    Kocham to, jak Ciel traktuje Sebusia :D i kocham to, jak raguje na to Sebuś.

    kocham to opo.

    prawdziwe zło! mroczna aura! czerwone oczy i białe zęby! mrraaaau, sekśi Sebasu-chan.

    Czyli Ciel czasami myśli o tym, czy nie zakończyć tej gry. hhhmmmm. Nawet jak opowiadanie dobiegnie kiedyś końca (o zdarzy się nieprędko, tak?), to i tak będę ciekawa, jak on zabierze mu duszę <3

    Ciel taki cudowny, wyrachowany, przebiegły i zepsuty. I jak zwykle sadystyczny. kocham, że w kuroszu to właśnie on jest sadystą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu pojawia się zasadnicze pytanie: kto powinien kogo zdominować :3. Bo Ciel jest sadystą, a Sebastian demonem. Trudny wybór :3

      Usuń
    2. Mogą się zamieniać : >

      Usuń
  2. Hej,
    cudnie, niech Ciel tak łatwo się tutaj nie poddaje...
    Dużo weny życzę...
    Pozdrawiam serdecznie Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wena się na pewno przyda, bo coś mnie ostatnio opuściła.

      Ciel się nie podda tak łatwo. Poza tym już niedługo rozpocznie się gra między "ofiarą" a jego "oprawcą".

      Usuń