WAŻNE INFO:

Obiecuję, jak najszybciej odpowiedzieć na wasze wszystkie komentarze i skomentować blogi, które czytam :D.

KOMENTUJCIE, bo to bardzo motywuje XD.

środa, 7 grudnia 2016

Black Heart - Rozdział 3


SEBASTIAN MICHAELIS

Od niepamiętnych czasów przemierzałem wszystkie światy i wymiary. Istniałem od samego początku wszechrzeczy. Widziałem i wiedziałem o wszystkim, co rozgrywało się w każdej rzeczywistości. Byłem wszechpotężnym demonem, byłem niemal równy temu, którego nienawidziłem. Poprzysięgałem mu niegdyś zemstę i cierpliwie czekałem, aż nadejdzie odpowiedni czas.


Przemierzając istniejące rzeczywistości i światy, najbardziej upodobałem sobie świat ludzi. Nie chodziło tylko o niesamowity smak ich dusz. Uwielbiałem się z nimi bawić i zwodzić z obranej przez nich drogi. Gdy zatracali się w nienawiści, okrucieństwie, rozpaczy i bólu, byli moi. Cierpliwie czekałem, aż naradzać się będą kolejne wyjątkowe jednostki. Na przestrzeni lat pojawiło się ich bardzo wielu, posiłki z ich dusz niesamowicie cieszyły moje wybredne podniebienie. Myślałem, że nikt już nigdy mnie nie zafascynuje. Myliłem się... bardzo się myliłem...

Gdy krążyłem po ludzkim świecie, usłyszałem jego głos. Przyzywał mnie. Bez większego problemu odegnałem inne kręcące się w jego pobliżu demony. Wystarczyło tylko moje jedno spojrzenie, by z piskiem uciekły. Żadna istota wszak nie chciałaby znaleźć się w ogniach piekielnych. 

Przebywanie z nim bardzo mnie bawiło. Najpierw był kapryśnym i nieznośnym dzieckiem. Nienawidziłem dzieci, bo były to niewinne istoty, do których nie maiłem dostępu. On jednak wyrzekł się wtedy Boga i był mój. Z czasem stał się okrutnym i bezwzględnym człowiekiem. W swoich okrucieństwach, gdyby miał moc, to śmiało mógłby mi dorównać. Byłby wręcz idealnym kompanem, towarzyszem i kochankiem. Wszak w moim świecie płeć nie miała żadnego znaczenia.Tylko, że on był zaledwie marną istotą, której nie zamierzałem ofiarować życia u mojego boku, chociaż bez większego trudu mogłem to zrobić.

Czas płynął, a my graliśmy w naszą grę. Każdy z nas doskonale wiedział, że wystarczył jeden rozkaz i nasza rozgrywka szachowa dobiegłaby końca. Wystarczyło powiedzieć: sprowadź do mnie moich oprawców. On doskonale wiedział, że bez trudu bym ich znalazł i rzucił u jego stóp. Ale wtedy nie byłoby tak interesująco, jak jest teraz. 

Czas płynął, a ja wiedziałem, że zbliżamy się wreszcie do końca tej gry. 

Już niedługo skosztuję tej przepysznej i aromatycznej duszy. 

Już niedługo...

 

4 komentarze:

  1. Już wczoraj zauważyłam tabelkę tagów <3

    Dobra, to komentuję :D

    1. Styl pisania tego opka. Już mówiłam – uwielbiam. Ja się tyko pytam, ty masz już plan, bo piszesz na bieżąco, prawda? Skoro wspominałaś wcześniej, że nie miałaś czasu, żeby napisać rozdział Sebusia, bo pisałaś Akusia albo Natusia. No to tak sobie patrzę na te 3 rozdziały i myślę, czemu tu nie ma błędów? Bo w Umowie ci je wyłapujemy (i literówki), a tutaj ich po prostu nie ma. Czyżby styl był tak bardzo „twój”? Czujesz to opowiadanie? Bo wydaje mi się, że lekko ci się ono pisze, nie? Nie wiem, odnoszę takie wrażenie :D


    2. SEBASTIAN. Jedna z moich ulubionych postaci anime (w ogóle, ze wszystkich animców).
    Wszak w moim świecie płeć nie miała żadnego znaczenia. - o właśnie, fajnie, że o tym wspomniałaś! <3 pamiętasz Sebusia na obcasach? <3 < jara się >
    Fajnie sobie powspominał, na pewno żyje długo i trochę się nudził. Ale znalazł sobie Ciela <3

    3. Czas płynął, a my graliśmy w naszą grę. - ciekawa jestem, kiedy Ciel polegnie. Boję się trochę, wiesz? Bo końcówka zabrzmiała trochę groźnie, jakbyś niedługo zamierzała skończyć, choć dopiero zaczęłaś o.O NIE RÓB TEGO. Ja chcę dużo rozdziałów ze zboczonymi seksami, bo Sebuś to demon, on na pewno uwodzi Ciela. A Ciel pewnie go wykorzystuje jak psa <3 <3 Nie wiem, ja oczywiście kocham sceny z Umowy, ale tutaj tak bardzo czekam na seksy, że aż nie mogę. <3

    OdpowiedzUsuń
  2. 1. Te opowiadanie pisze mi się wyjątkowo lekko. Plan jest oczywiście już ułożony. Ten rozdział i kolejny powstały pod wpływem kilku minut. Może dlatego, że uwielbiam Kuroshitsuji.

    2. Sebastian na obcasach :3.

    3. Demon na pewno będzie uwodził i kusił. Będzie miał przy tym niesamowity ubaw. A Ciel... No cóż, on ma swoje zdanie na temat swojego demona.

    4. Spokojnie, nie zakończę tego tak szybko. Za bardzo mi się to podoba :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej,
    Sebastian jest taki ach i och, no ciekawe kiedy polegnie Ciel...
    Dużo weny życzę...
    Pozdrawiam serdecznie Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe tylko, kto kogo w końcu uwiedzie ;-)

      Usuń