WAŻNE INFO:

Obiecuję, jak najszybciej odpowiedzieć na wasze wszystkie komentarze i skomentować blogi, które czytam :D.

KOMENTUJCIE, bo to bardzo motywuje XD.

sobota, 28 stycznia 2017

Zemsta - Rozdział 4 (Yuki)


YUKI



Siłą wyprowadzili mnie z jego sypialni. Jaki ja byłem głupi, myśląc, że będę mógł go zabić. Była to moja druga bezsensowna próba. Pierwszą było grożenie tamtej dziewczynie. Powinienem się domyślić, że komuś takiemu jak on nie będzie zależało na życiu swoich podwładnych. Przecież z łatwością mógł zatrudnić nowych pracowników. Pewnie to, że drzwi były otwarte, również było jego pomysłem. Zadziałałem wtedy instynktownie. Po prostu wziąłem sztylet i polałem go wodą święconą. Cicho wyszedłem z pokoju i ruszyłem na poszukiwania. Domyśliłem się, że jego sypialnia najprawdopodobniej była na piętrze. Zastanawiało mnie tylko to, że nikt mnie nie widział ani nie powstrzymywał. Wkrótce zrozumiałem dlaczego. On zwyczajnie na mnie czekał. Drań. 


środa, 25 stycznia 2017

Umowa - Rozdział 28 (Sho)


SHO


To był jeden z tych dni. Dni, w czasie których miałem wszystkiego dość. Roboty, codzienności, koszmarów i wspomnień. Miałem dość swojego popieprzonego życia. Ostatnie tygodnie intensywnej pracy dawały już o sobie znać. Nie mogłem skupić się nad papierami, których stos piętrzył się na biurku. Już dawno powinienem je przejrzeć i podpisać. Miałem to gdzieś. Przez ostatnie kilka godzin nic nie zrobiłem. 

sobota, 21 stycznia 2017

Rozdział 3 (Akira)


AKIRA

Wolnym krokiem szedłem do pokoju, w którym znajdował się nowy niewolnik. Mój nieludzko wyostrzony zmysł słuchu wychwytywał cichy stukot obcasów. Pozostali służący teoretycznie zajmowali się swoimi obowiązkami. Teoretycznie. Uśmiechnąłem się złośliwie. Z tego, co właśnie dochodziło do moich uszu, to ci którzy uważali się za mojego kierowcę i ochroniarza, trwonili czas na próżne rozmowy. Właśnie zastanawiali się i nawet ze sobą zakładali, jak długo będę bawił się swoim nowym nabytkiem. Doprawdy, byli bardzo zabawni. Naprawdę sądzili, że tego nie usłyszę? Postanowiłem, że później ich ukarzę za trwonienie cennego czasu na głupoty.

środa, 18 stycznia 2017

Rozdział 27 (Aki)


AKI


Po szkole znów wybrałem się niego. Gdy szedłem na przystanek, uśmiechnąłem się do siebie, ponieważ pomyślałem, że ostatnio większość swojego wolnego czasu spędzałem w jego mieszkaniu. Często po prostu szedłem na przystanek, wsiadałem do autobusu, wysiadałem i po chwili byłem już u niego. Nadal miałem klucz, który dał mi jeszcze przed Świętami. Powiedział, że nie muszę mu go zwracać i mogę wpadać do niego, kiedy tylko będę miał na to ochotę. No to wpadałem. Trochę miałem wyrzuty sumienia, że Marco po powrocie do domu zawsze szykował nam obiad i kolację. Zastanawiałem się, czy czasem nie powinienem wreszcie nauczyć się gotować. Może poproszę go, żeby mnie pouczył, jak wróci dziś do domu.

niedziela, 15 stycznia 2017

NATANIEL


Nataniel




Wiek: 20 lat
Wzrost: 175 cm
Oczy: niebieskie - morskie (niektórzy twierdzą, że ich kolor przypomina im morze)
Włosy: jasny blond, długie
Budowa: szczupły, po podpisaniu umowy znacznie schu
Związek: brak (ze Sho łączy go tylko tytułowa "umowa")
Styl: ubiera się w luźne i wygodne ubrania
Zawód: chce zostać lekarzem, obecnie jest osobistym asystentem Sho (szczegółowy zakres współpracy określa "umowa")

Informacje dodatkowe:
- przyjaźni się z Akim (w dzieciństwie Aki uratował go przed łobuzami, którzy chcieli go zlać)
- bardzo kocha swoja mamę, która choruje na raka
- jego ojciec odszedł, gdy był bardzo mały
- z powodu choroby matki (rak) przerwał studia i zaczął pracować
- przed poznaniem Sho, nie spotykał się z nikim (Sho jest jego pierwszym partnerem seksualnym)
- czasami zachowuje się jak mazgaj, ponieważ nie do końca odnajduje się w sytuacji, w jakiej się znalazł (tytułowa "umowa") 
- określenie "chodząca dobroć" idealnie do niego pasuje
- nieśmiały, cichy, skromny
- boi się Sho, ale jednocześnie coś go do niego przyciąga
- uległy (coraz bardziej podoba mu się klimat bdsm, chociaż ma małe doświadczenie. Nie chce się do tego przyznać nawet przed samym sobą)
- często nie wykonuje poleceń Sho wiadomie
- jeden z bohaterów czasem mówi do niego Nati
- nie powinien pić alkoholu, bo ma słabą głowę
  

środa, 11 stycznia 2017

Zemsta - Rozdział 2 (Yuki)

 YUKI



Wszystko działo się w zastraszająco szybkim tempie. Wyprowadzili mnie z sali, w której odbywała się aukcja. Dostałem zaledwie pięć minut na ubranie się i zabranie swoich rzeczy. Rzeczy, też coś. Moim jedynym majątkiem była niewielka torba sportowa, w której miałem jakieś ubrania na zmianę, kurtkę, buty i przybory toaletowe. Gdy byłem już gotowy, bez żadnego słowa wyjaśnienia, wykręcili moje ręce i skuli je na plecach. Po chwili ktoś zasłonił czarną opaską moje oczy. Otaczający świat okryła całkowita ciemność. Ktoś popchnął mnie brutalnie do przodu. Nagle niepokojące myśli przeleciały mi przez głowę. A jeśli to nie on mnie kupił? Zdenerwowany odezwałem się:
- Gdzie mnie prowadzicie?! Kto mnie kupił?! 
Odpowiedziała mi kompletna cisza. Wkurzyłem się, bo nie mógł mnie kupić nikt inny tylko Akira. Jeśli było inaczej, to musiałem, jak najszybciej uciec.
- Kto mnie kupił - krzyknąłem - Akira?! Czy był to Akira?!

Umowa - Rozdział 26 (Nataniel)

Nataniel


Jak wróciłem do domu? O której godzinie położyłem się spać? Jak długo spałem? Nie wiedziałem.

Strasznie bolała mnie głowa. To właśnie ból głowy wybudził mnie z niespokojnego snu. Leżałem z zamkniętymi oczami i zastanawiałem się, czemu moje powieki wydawały się takie ciężkie? Kolejnym elementem, który zarejestrował mój mózg, było pragnienie. Miałem sucho w ustach i nawet nie mogłem przełknąć śliny. Oblizałem tylko spierzchnięte wargi. Pomyślałem, że chyba nigdy dotąd nie czułem się tak beznadziejnie jak teraz.

niedziela, 8 stycznia 2017

SHO

Sho





Wiek: 30 lat
Wzrost: 187 cm
Oczy: ciemny brąz (niektórzy twierdzą, że zimne i hipnotyzujące)
Włosy: czarne, krótko obcięte
Budowa: lekko umięśniony, silny, wysportowany
Związek: brak (z Natanielem łączy go tylko tytułowa "umowa")
Styl: w pracy nosi eleganckie i markowe garnitury, w czasie wolnym woli luźny styl
Zawód: prezes i właściciel powszechnie znanej firmy komputerowej

Informacje dodatkowe:
- przyjaźni się z Markiem, którego uważa nieomal za swojego brata
- liczą się dla niego tylko pieniądze i firma
- dostaje wszystko czego tylko zapragnie
- uwielbia szybką jazdę samochodem (posiada czarną najnowszą Mazdę 6) i seks bez zobowiązań (w szczególności bdsm)
- sadysta i domin
- nie spotyka się z mężczyznami i nigdy z nikim się nie całuje (przynajmniej teoretycznie)
- nie wierzy w miłość
- często śnią mu się koszmary dotyczące jego przeszłości, o której nie chce pamiętać
- kocha morze, które go uspokaja i wycisza
- przeszłość: wiadomo tylko, że jego matka umarła, gdy miał 6 lat. Nic nie wiadomo o jego ojcu.


Niech nie zmylą was kwiaty. On po prostu chce was nimi kupić.

sobota, 7 stycznia 2017

Zemsta - Rozdział 1 (Akira)

 AKIRA


Zapowiadała się kolejna nudna i długa aukcja. Nie bawiło mnie to już od jakiegoś czasu. Schemat zawsze był taki sam. Potencjalni niewolnicy byli zwykle nafaszerowanymi, porwanymi lub bezdomnymi chłopakami. Wśród nich znajdowały się egzemplarze, które poddano już ostrej tresurze. Byli oni wówczas niczym zwykłe marionetki, które nie miały własnego zdania i z pokorą przyjmowały swój okrutny los.

piątek, 6 stycznia 2017

Umowa - Rozdział 25 (Marco)

Niestety post został przypadkowo usunięty, udało się go odzyskać w obecnej formie.

W związku z powyższym post zostaje ponownie wstawiony na bloga.


MARCO


W poniedziałek, zaraz po przyjściu do roboty, poszedłem prosto do gabinetu Sho. Jak każdego roku mieliśmy sprawdzić, jaka była kondycja finansowa firmy. Wiedziałem, że Sho najprawdopodobniej odwalił już całą robotę i przeanalizował wszystkie dokumenty. Jednak, jak każdego roku, chciał poznać i moje zdanie na ten temat. Nie ukrywałem, że czułem się przez to trochę dowartościowany. Teoretycznie byłem tylko jego pracownikiem, niby prawą ręką, ale jednak tylko pracownikiem. Nieraz Sho proponował mi zostanie jego wspólnikiem, ale ja nie lubiłem tego całego ryzyka i konieczności podejmowania nagłych decyzji. Dlatego też nie przyjmowałem jego oferty, mimo że co jakiś czas ją ponawiał. Tradycyjnie wszedłem bez pukania, bo niby czemu miałem to robić? Poza tym za każdym razem go to wkurzało, a ja miałem radochę. Było to takie nasze drobne kumpelskie przekomarzanie się. Gdy Sho mnie zobaczył, tylko pokręcił głową i westchnął. Siedział już przy konferencyjnym stole i przeglądał papiery. Zauważyłem, że miał wory pod oczami, więc zapewne słabo spał tej nocy. Może znów dopadły go koszmary? Wiedziałem jednak, że nie było sensu podejmować po raz kolejny tematu psychologa. Pod tym kątem Sho był szalenie uparty, co zresztą bardzo mnie irytowało.
- Cześć. - powiedziałem.
Mruknął tylko coś, co miało być chyba przywitaniem. 

środa, 4 stycznia 2017

wtorek, 3 stycznia 2017

Zemsta - Prolog

YUKI


  
Zobaczyłem go.
Siedział oddalony od innych potencjalnych kupujących.
Po czym go poznałem?
Nie wiedziałem.
Ale byłem pewien, że to był on.
Jego roziskrzone niebieskie oczy połyskiwały w otulającym go mroku.
Teraz wystarczyło, żeby mnie kupił.

Klęczałem na podwyższeniu pośród innych potencjalnych niewolników. Byłem całkiem nagi, a dłonie miałem założone za głowę. Na szyi miałem ciasno zapiętą obrożę, do której przyczepiony był srebrny łańcuch. W przeciwieństwie do pozostałych uniosłem twarz. Patrzyłem w jego kierunku. 

Nie bałem się, bo byłem dokładnie tam, gdzie chciałem się być.

Planowałem to od samego początku.

Wiedziałem, że tylko bezczelnością i odwagą zwrócę na siebie jego uwagę.

To właśnie on miał mnie kupić.

Usłyszałem kroki.
Ktoś krzyknął, że jestem bezczelnym gówniarzem.
Poczułem mocne uderzenie na twarzy.
Z rozciętej wargi popłynęła krew, która zaczęła kapać na podłogę.

Znów uniosłem głowę i spojrzałem w jego kierunku.
W otulającym go mroku, zauważyłem nieznaczny ruch.

Po chwili ktoś podszedł do tego, który mnie spoliczkował i coś mu szepnął. Poczułem mocne szarpnięcie za łańcuch. Padłem do przodu na kolana, by po chwili poderwać się do góry. Gdy wstałem, poczułem mocne uderzenie w brzuch. Pod wpływem bólu zgiąłem się w pół, ale nie klęknąłem. 

Znów spojrzałem w jego kierunku i zauważyłem, że nie odrywał ode mnie wzroku.

Doskonale wiedziałem, kto mnie kupił.

Było dokładnie tak, jak chciałem...

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Ogłoszenia parafialne

Do wszystkich moich wiernych czytelników i osób, które wpadły tutaj przez przypadek :)

Blog ma zaledwie dwa miesiące, ale osiągnął już ponad 6.800 wyświetleń. Nie wiem czy to dużo, czy mało :). Wiem jednak, że każde kolejne wyświetlenie sprawia mi niesamowitą radość. Nic nie motywuje autora tak, jak kolejne odsłony oraz komentarze, zarówno pozytywne jak i negatywne.

Więc komentujcie...
Piszcie, co wam się podoba, a co powinno zostać zmienione...
Pamiętajcie, że im więcej waszych wpisów, tym większa motywacja do częstego wrzucania notek...

niedziela, 1 stycznia 2017

Black Heart - Rozdział 9

Ciel Phantomhive



Słyszałem cichy stukot moich obcasów. Szedłem główną ulicą, zlokalizowaną w samym centrum Londynu. Po raz pierwszy od bardzo dawna nie towarzyszył mi mój wierny sługa. 
Wierny sługa, też coś. - pomyślałem. Raczej diabelskie nasienie.
Do dnia dzisiejszego zawsze szedł pół kroku za mną. Był niczym cień, który w jednej chwili zmieniał się w zabójcę, jeśli tylko takie było moje życzenie. Po raz kolejny pomyślałem, że ludzkie życie bywa pełne niespodzianek. Większość z nas sądziło, że piekło jest tylko wymysłem księży. Nikt nawet nie podejrzewał, że na ziemi krążyły piekielne istoty, które ujmowały innych niesamowitą powierzchownością. W rzeczywistości były żądnymi krwi i ludzkich dusz stworzeniami, których wyrzekł się niegdyś Bóg.